czwartek, 10 sierpnia 2017

Tetsuya Honda - "Przeczucie"

Autor: Tetsuya Honda
Tytuł: Przeczucie
Wydawnictwo: Znak
Data premiery: 16 sierpnia 2017
Ilość stron: 352
Ocena: 7/10

Opis:

Komisarz Reiko czuła, że to szczególna sprawa. Tym bardziej że do śledztwa dołączył Katsumata. Jakże on jej nienawidził. Nie dość, że kobieta, to jeszcze młoda i piękna. I te jej przeczucia. Bardziej widział ją w roli gejszy niż komisarza w tokijskiej policji.
Teraz muszą pracować razem. A Reiko coraz częściej ma przeczucie, że tym razem stawką jest nie tylko odnalezienie mordercy, ale i jej przyszłość.


Recenzja:

Ostatnio trochę przejadły mi się współczesne kryminały, ponieważ zauważyłam, że są one pisane według jednego konkretnego schematu, który już niczym nie zaskakuje, więc postanowiłam, że będę wybierała tylko propozycje, które wydają się być inne, bardziej oryginalne. Byłam podekscytowana możliwością przeczytania książki z tego gatunku autorstwa japońskiego autora, ponieważ perspektywa oraz, co za tym idzie, sposób konstruowana fabuły takiego autora są zdecydowanie czymś świeżym i innym niż w przypadku angielskich książek. Tak więc po zapoznaniu się z opisem "Przeczucia" oraz rekomendacjami oczekiwałam czegoś trochę innego od tej powieści niż ostatecznie dostałam, co nie znaczy, że jest ona słaba.

Tym, co skłoniło mnie do sięgnięcia po tę książkę była przede wszystkim nadzieja na przeczytanie czegoś naprawdę oryginalnego, a w szczególności poznanie wielu różnic kulturowych między wschodem i zachodem. Oczekiwałam po prostu zbyt dużo, podczas gdy okazało się, że pod wieloma względami "Przeczucie" to najzwyklejszy sztampowy kryminał, który poza kilkoma drobnymi charakterystycznymi cechami wskazującymi na Japonię moglibyśmy uznać za utwór pochodzący z dowolnej części świata. Nie jest to w żadnym wypadku ciężki zarzut, ponieważ z drugiej strony książka trafi do niemal każdego miłośnika gatunku, który nie interesuje się zanadto kulturą azjatycką. Mimo to, drobne elementy tej kultury są obecne w utworze, a związane są głównie z postacią głównej bohaterki.

Jeśli chodzi o bohaterów, to mamy do czynienia z grą kontrastów. Reiko Himekawa to indywidualistka i kobieta sukcesu, natomiast komisarz Katsumata idealnie obrazuje tradycjonalizm i konserwatyzm japońskiego społeczeństwa. Takie połączenie znakomicie wykreowanych postaci zapewnia wiele interesujących starć charakterów, co uzupełnia aspekt kryminalny książki również o element psychologiczny i społeczny.

Fabuła "Przeczucia" to tak naprawdę zgrabne połączenie dwóch z pozoru niezwiązanych ze sobą wątków, przy czym jeden z nich wpływa znacznie na aurę tajemniczości, jaką owiana jest sama intryga. Dzięki temu autorowi znakomicie udaje się utrzymać napięcie i nieustanną ciekawość dalszych wydarzeń u czytelnika. Główna intryga jest przemyślana i interesująca, natomiast zaprawiony w boju znawca kryminałów dość szybko wytypuje zabójcę. Nazwałam wcześniej tę książkę sztampową, co nie jest zbyt trafnym określeniem, ponieważ jest ona rzadkim przykładem na przedstawienie przez męskiego autora udziału kobiety w zbrodni. Używając tego określenia, miałam na myśli dość klasyczny przebieg wydarzeń, z którym mamy do czynienia w książce. Autor ładnie zaplanował wszystkie zwroty akcji i rozkład punktów przełomowych dla fabuły, więc "Przeczucie" to lektura na jedno posiedzenie. Chcąc przypisać tę książkę do konkretnej podkategorii z gatunku kryminał, postawiłabym na kryminał detektywistyczny, ponieważ czytelnik może aktywnie uczestniczyć w rozwiązywaniu zagadki, a za to autor otrzymuje ode mnie, która uwielbia myśleć podczas czytania, plusa.

Ostatecznie, polecam Wam tę książkę, ponieważ literatura japońska to najwidoczniej coś więcej niż tylko Murakami, a jako kryminał "Przeczucie" naprawdę daje radę.

Wasza Ariada :)

Za egzemplarz przedpremierowy dziękuję Wydawnictwu Znak

23 komentarze:

  1. Bardzo ciekawy, przyciągający uwagę tytuł. Rzadko sięgam po kryminały, choć nie stronię od nich całkowicie. Opinia utwierdziła mnie w przekonaniu, że "Przeczucie" raczej nie jest lekturą dla mnie... Nie lubię, gdy rozwiązanie zagadki poznaję (odkrywam, domyślam się) już w trakcia czytania, a nie w finale.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta książka mnie ciekawi już od dluzszego czasu. Uwielbiam kryminały, i aż wstyd że nie czytałam jeszcze Cesarzowej Chińskiego Kryminału. Koniecznie muszę to nadrobić... Tylko... Jest tyle książek do nadrobienia, że mam nadzieję że życia mi na to starczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również nie czytałam jeszcze niczego tej Cesarzowej Chińskiego Kryminału, bo w recenzji mowa jest o utworze japońskiego pisarza

      Usuń
  3. Nigdy o tym w ten sposób nie myślałam, ale... faktycznie! Rzeczywiście masz rację. Kryminałów zbyt wiele nie czyta, ale spośród tych, które znam rzadko kiedy męski autorów poświęca tyle uwagi kobiecie zaplątanej w zbrodnię, zdecydowanie częściej padało na mężczyzn. Już samo to zachęca do przeczytania. I ja też lubię myśleć podczas czytania, więc chyba to coś dla mnie... zwłaszcza, że są wakacje, trzeba trenować umysł w przerwie od szkoły ;) No i nie miałam jeszcze do czynienia z literaturą japońską, może być ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawe zaproszenie do lektury :) Uwielbiam Japonię, więc chętnie sięgnę po tą pozycję.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytam za często kryminałów, ale tytuł, okładka oraz recenzja książki zachęca do przeczytania. :) pozdrawiam Natalia Wójcik

    OdpowiedzUsuń
  6. Kryminały nigdy mi się nie znudzą... :) Czemu nie sięgnąć po coś bardziej egzotycznego? :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie przepadam za literaturą azjatycką, stąd raczej nie przeczytam, ale myślę, że może to być odświeżający prezent dla kogoś bliskiego.

    OdpowiedzUsuń
  8. A Wy też tak macie, że ciężko Wam się czyta książki z dalekiego wschodu? Mnie bardzo wciąga fabuła i bardzo je lubię, tu zapowiada się równie ciekawie, ale nazwy miast, nazwiska...Bardzo spowalnia to lekturę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakiś czas temu po raz pierwszy usłyszałam o tej książce. Kryminał japońskiego autora, akcja w Tokio - moje nadzieje wywindowały się w górę - oto coś nowego, świeżego, różniącego się od znanych nam kryminałów, które coraz bardziej mnie nudzą, bo każdy wydaje się być taki sam. Poprzeczka stoi wysoko, na pewno po książkę sięgnę. A jak będzie? Trzymam kciuki Tetsuyo Hondę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, trzymam kciuki ZA Tetsuyo Hondę :)

      Usuń
  10. czas wrócić do swojego ulubionego gatunku - może Przeczucie to będzie idealny comeback

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo dobrze sie zapowiada dla osob lubiocych kryminaly w tym i mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię kryminały, więc dla mnie książka zapowiada się ciekawie. Prawdą jest, że ciężko znaleźć coś odbiegającego od typowego kryminału. Nie zmienia to faktu, że po książkę chętnie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Z kryminałów lubię raczej Noir klimaty, ale uwielbiam kulturę wschodu i zapiszę sobie tytuł na szeroką listę tytułów do przeczytania

    OdpowiedzUsuń
  14. Szczerze mówiąc, jeszcze nigdy nie czytałam książek japońskich pisarzy. Nie przepadam za kryminałami. Te zagadki, coś nie dla mnie... Fajnie, że bohaterowie ze sobą kontrastują. Takie połączenie wydaje się dość ciekawe.
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  15. Z kraju Kwitnącej Wiśni nie czytałam żadnej książki, tak samo jak kryminały jakość odeszłam od tego gatunku. Za sprawa twojej recenzji mogę powrócić do niej, może to być powrót do niej. Japonia zawsze mnie ciekawiła, trzeba zapamiętać ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  16. Mi się bardzo podobają kryminały japońskie ale może dlatego że fascynuje się Japonia i wszystkim co jest z nią związane :) masz rację oryginalności to tam za bardzo nie ma, ale na pewno przypadnie każdemu lubiącemu ten gatunek do gustu. Na temat tej książki słyszałam już wiele opinie ale nie miałam jeszcze okazji jej czytać a szkoda bo chciałabym mieć kolejna japońska perełke w swej kolekcji :)

    OdpowiedzUsuń
  17. lubię książki gdzie bohaterkami są silne kobiety :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Książka raczej nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam Japonię, ale jakoś do tej pory nie spotkałam japońskiego autora, którego książka by mi się bardzo spodobała. (Murakami jakoś do mnie nie przemawia chociaż ma wielu zwolenników). Jednak tutaj recenzja zachęca do sięgnięcia po książkę. Może warto dać japońskiemu autorowi jeszcze jedną szansę. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam plan w najbliższym czasie ją połknąć, dlatego cieszę się na ten smakowity kąsek.

    OdpowiedzUsuń